„Tęczowy Piątek”. Kolejny przykład naszej słabości

Może już czas, żeby zamiast bić w pusty dzwon naszych lęków, zorganizować w Kościele własny „Tęczowy Piątek”? Na przykład jako dzień modlitwy i solidarności z krzywdzonymi osobami homoseksualnymi?

O „Tęczowym Piątku” jest głośno głównie dzięki wielu prawicowym mediom. Donoszą one o „propagandzie LGBT” w szkołach. W tym roku nagonkę wsparła również telewizja publiczna. Przeglądając aktualności na facebooku, możemy zobaczyć wpisy wzywające Minister Edukacji Narodowej, a nawet Konferencję Episkopatu Polski, do stanowczej reakcji i walki z propagandą. Wiele osób wyraża też przekonanie… Czytaj dalej…

Udostępnij