Jaki powinien być ksiądz?

Zacznę od pytania, jaki winien być i jak ma wyglądać kapłan jutra, by mógł sprostać w jakiejś mierze swemu powołaniu? Sądzę, że i bez daru proroctwa można na to odpowiedzieć. Już dzisiaj mu nie wolno, a jutro w znacznie jeszcze większej mierze nie będzie mu wolno być jedynie funkcjonariuszem instytucji religijnej, która dzięki swej potędze zdobywa dla siebie znaczenie w świecie.

Nie będzie mógł legitymować się Kościołem. Będzie musiał o Kościele świadczyć. Nie będzie też mógł z racji swego kapłaństwa, rościć sobie prawa do jakichkolwiek przywilejów społecznych. Wręcz przeciwnie – dzięki niemu urząd ten winien w oczach ludzi nabierać wartości, o tej wartości zaś mówi jego duch, hart i to, co w nim powstaje poprzez żywe, bezpośrednie doznanie Boga. Nie można więc być urzędnikiem, który swe kościelno – socjalne funkcje traktuje jako cywilny zawód, związany ze ściśle określonymi obowiązkami, a gdy je spełni, może wreszcie pozwolić sobie na bycie prywatnym człowiekiem, którego życie nikogo nie obchodzi. Musi być człowiekiem wiary, nadziei i miłości przeżywanych na dnie własnego ja. Nie można uczyć wypełniania powołania ani też przekazywać go poprzez opus operatum włożenia rąk. Jest ono charyzmatem i to w sposób bardziej wyraźny niż charyzmat mędrca czy poety… Czytaj dalej…

Udostępnij