Bardziej słuchać Boga niż ludzi

e-Rozmowy o Dobrej Nowinie

Bp Zbigniew Kiernikowski

Przeżywamy okres Wielkanocny. Dziś 3. Niedziela roku C. Ewangelia mówi o kolejnym ukazaniu się Jezusa uczniom. Jest to opowiadanie zawarte w Ewangelii wg św. Jana. Dzieje się to nad Jeziorem Tyberiadzkim. Tak, jak to było na początku publicznej działalności Jezusa.

Ten 21. rozdział Janowej Ewangelii jest uważany za drugie jej zakończenie. Koncentruje się na ukazaniu relacji Jezusa do Piotra i kształtowaniu związku Piotra z Jezusem już nie w kategoriach spotkań, jakie miały miejsca przed wydarzeniem pasyjnym, lecz jest to jakby nowe wydanie powołania Piotra. Piotr zostaje niejako uchwycony przez Jezusa w podobny sposób jak to było na początku. Uderza podobieństwo tej sceny z przedstawieniem pierwszego spotkania Piotra z Jezusem, jak je przedstawia św. Łukasza (5,1-11). Jest to jednak już doświadczenie o wiele głębszym znaczeniu.

Doświadczenie fiaska własnej koncepcji i nowa perspektywa

Wobec nocnego połowu, podczas którego nic nie ułowili, Piotr i jego towarzysze na polecenie Jezus zarzucają sieci. Czynią to zapewne niejako wbrew sobie, ale wykonują polecenie Jezusa:

Zarzućcie sieć po prawej stronie łodzi,
a znajdziecie.

Faktycznie połów był bardzo obfity.

Dialog – odkrywanie prawdy

Po tym obfitym połowie ma miejsce swoisty dialog, a właściwie pewne skrutynium, jakie Jezus robi Piotrowi. Czyni to, by uświadomić Piotrowi jego osobistą sytuację, w której działał według swego ludzkiego doświadczenia – nie tylko w czasie nieudanego połowu ryb, lecz także w czasie, kiedy zaparł się Jezusa. Słuchał wtedy bardziej swego głosu i był pod wpływem lęku o siebie. Wtedy to zaparł się Jezusa i wyparł się przynależności do grona uczniów Jezusa.

Teraz Piotr miał okazję trzykrotnego przyznania się do Jezusa i wyznania Jezusowi swojego przywiązania do Niego i swojej miłości. Nie było to zapewne dla Piotra łatwe, ale to było dla niego konieczne. Tego domagała się nowa sytuacja, w której Jezus powierzył mu odpowiedzialność za prowadzenie wspólnoty uczniów i całego Kościoła. Już Piotr wiedział, że nie może polegać tylko na swojej intuicji, na swoim doświadczeniu i przekonaniu o swojej wierności.

Misja – oparta na słuchaniu Boga

Piotr wiedział już, że jego relacja do Jezusa musi być przeniknięta gotowością nawrócenia, czyli odwracania się od siebie a zwracania się do Jezusa i do Jego mocy. To był warunek, by był zdolny przyjąć misję, jaką zamierzał powierzyć mu Jezusa.

To doświadczenie potrzeby i konieczności własnego nawrócenia i otrzymana wówczas misja pozwalały mu w przyszłości przyjmować postawy, o jakich świadczy opowiadanie z Dziejów Apostolskich. Wobec więzienia i otrzymanych razów ze strony przedstawicieli ówczesnej władzy i wszystkich innych zagrożeń już miał pewność, że ludzkie rozeznanie nie jest wystraczające i nie wahał się wyznawać, że trzeba bardziej słuchać Boga niż ludzi i cieszyć się, że on i jego bracia stali się godni cierpieć dla Imienia Jezusa

Stale potrzebujemy uczenia się słuchania głosu Boga. Zazwyczaj dociera to do nas na tle naszych porażek, gdy i na ile zostają oświecone Ewangelią.

Bp ZbK

Udostępnij